Pod koniec tego roku chciałbym przedstawić Ci część mnie, której wielu nie zna. Przez sześć kolejnych dni będę umieszczał posty na FB i zakończę 24go grudnia, po czym zniknę z tej przestrzeni na jakiś czas. Proszę abyś skupił/skupiła swoją uwagę przez 30 sek dziennie na tym co tu napiszę, nie oceniaj nikogo przez ten czas, w szczególności mnie, tylko zajrzyj w siebie. Kolejność prezentacji nie ma znaczenia bo i tak najważniejszy dla mnie jest dzień szósty.
Proponuję Ci abyś zaprzyjaźnił się z wartością jaką jest WDZIĘCZNOŚĆ. Podziękuj sobie, światu, komu chcesz i czemu chcesz, za to co chcesz, bo na pewno, jestem o tym przekonany, masz za co dziękować. Aby nie być gołosłownym i zachęcić do działania i doświadczania zacznę od siebie.
Oczywiście wiem, że są tu osoby, którym ta wartość jest doskonale znana.


Dzień 1 – 19 grudnia 2022


Dziękuję za to, że ten rok się w końcu kończy!
To jest rok pełen skrajnie mocnych doświadczeń. Dużo negatywnych emocji przeplatanych z niewiarygodnie zaskakującymi i pozytywnymi. Było wiele mentalnych i duchowych zrywów. Nawet finansowo ten rok próbował wywrzeć na mnie presje. Skupiam się jednak na pozytywach i te pozytywy pielęgnuję, nie zapominając i nie wypierając tych fatalnych doświadczeń. Mam w głowie słowa Pemy w stylu – jedyny pewnik to brak pewnika, że przyszły rok może być lepszy albo gorszy, niezależnie od wydarzeń, jednak będzie zależny tylko od mojego nastawienia. Podkreślę – nie tylko ode mnie, bo zewnętrzne czynniki nie zawsze można przeskoczyć, ale zależny wyłącznie od mojego nastawienia. Biorąc pod uwagę ulotność życia, może nawet w którymś momencie zostać przerwany. Takiego finału nikt z nas nie uniknie, łącznie ze mną.

Dziękuję za to, że ten rok się w końcu kończy, To jest rok pełen skrajnie mocnych doświadczeń. Dużo negatywnych emocji przeplatanych z niewiarygodnie zaskakującymi i pozytywnymi. Na pozytywach się skupiam i te pozytywy pielęgnuję, nie zapominając i nie wypierając tych fatalnych. Mam na uwadze, że przyszły rok może być lepszy albo gorszy niezależnie od wydarzeń, jednak będzie zależny tylko od mojego nastawienia.


Dzień 2 – 20 grudnia 2022

Dziękuję za możliwość zgłębiania nauk Dhammy (dla niewtajemniczonych to duchowa ścieżka Buddyzmu).

Nauki i wartości tych nauk, płynęły do mnie strumieniami od Dalajlamy, Pemy Chodron, Thich Nhat Hanh-a, Ajahna Brahma, Ajahna Pabhassaro. Od tego ostatniego nawet bezpośrednio. Utrwalały się poprzez godziny medytacji, bezpośrednich rozmów i kontemplacji nad ulotnością i naturą bytu.

Zaznaczę, nie jestem Buddystą!

Dziękuję sobie za wytrwanie w ponad 230 godzinach medytacji, za to, że zasiadam do tych medytacji i kontemplacji codziennie, mimo zmęczenia i znużenia.

Najbardziej dziękuję Tenzinowi Gjaco, znanemu bardziej jako Dalai Lama XIV Rezonował ze mną bardzo w tym czasie i zawsze znalazł się wtedy, kiedy była taka potrzeba.


Dzień 3 – 21 grudnia 2022

Dziękuję za możliwość słuchania i czucia Boga, za Dominikana Ojca Szustaka i jego książkę „Jestem Nikim” i ks.Kaczkowskiego z książką „Życie na pełnej petardzie” Tak, są to księża katoliccy, ten drugi już nie żyje.

Dosłownie w ostatni czwartek miałem przyjemność obejrzeć film “Johnny” inspirowany życiem ks.Kaczkowskiego. Dziękuję za stanowisko papieża Franciszka w książce „Rozmowy z Niewierzącym” i za Benedyktyna Ojca Berezę (ciekawostka: Oj. Bereza napisał przedmowę do książki Dalajlamy pt. „Myśli płynące z serca”)

Dziękuję za możliwość kontemplacji ulotności życia w duchu MOJEJ wiary. Wiary umacnianej dzięki doświadczeniom opisanym również w drugim dniu.

Nie bójmy się czerpać z dobrych rzeczy duchowych przyjaciół. Budda nie gryzie, modlitwa nie boli.

To co dobre – wzmacnia. Wcale nie trzeba być wierzącym, aby iść ścieżką rozwoju serca, w zgodzie z buddyzmem czy katolicyzmem, w zgodzie z sobą.

Dziękuję za to, że dane mi jest doświadczać i zauważać te prawdy.


Dzień 4 – 22 grudnia 2022

Dziękuję tym nielicznym osobom, które przyjęły zaproszenie na spotkanie ze mną przy kawie. Moi

Dziękuję tym osobom, które przyjęły zaproszenie na spotkanie ze mną przy kawie. Moi drodzy, zwracam się do Was, możliwość rozmowy z Wami to jedno z najcenniejszych doświadczeń tego roku. Zawsze rozmowę one-to-one traktuję z najwyższą uważnością. Każda przyniosła mi ogromną satysfakcję i możliwość weryfikacji moich poglądów, poglądów pozyskanych poprzez nieustanne doświadczanie Dhammy i Bibli. Wartości, które się uzupełniają, a nie wykluczają.

Powtórzę – UZUPEŁNIAJĄ.

Podziękuję też pewnej osobie, którą znam od niedawna, a która to mnie zaprosiła na taką rozmowę,

To są te unikalne i niezapomniane chwile w duchu mindfulness i ichigo ichie, bez pośpiechu, odliczania i ciągłego sprawdzania upływającego czasu.


Dzień 5 – 23 grudnia 2022

Dziękuję Ci za to, że tu jesteś i czytasz te słowa. NIektórych z was nigdy nie spotkałem i nie spotkam, z niektórymi kontakt się skończył 30…40 lat temu, jeszcze innych spotkałem “wczoraj”. To nie ma znaczenia, znaczenie ma, że tu jesteś teraz. Tu i teraz. Dziękuję szczególnie tym, którzy zaglądają na moją stronę i na relacje na facebooku. 

Relacje mają to do siebie, że widzę, kto je przegląda. Skorzystałem z tej możliwości. Odważna Dusza nawet zostawia ślad w formie emotikonki. 

Nie będę wiedział kto czyta te wpisy Tutaj, dopóki nie zostawisz jakiegoś śladu. Komentarze on-line do dziś włącznie wyłączam i przyjmuję tylko bezpośrednio. To jedna cecha różniąca te wpisy i relacje. Druga jest taka, że relacje znikają po 24g a te wpisy znikną gdy ja to zrobię, Tylko ja albo “wszechmocny” facebook. Wszystko jest ulotne.


Dzień 6 – 24 grudnia 2022 (Wigilia)

Dziś, na końcu cyklu, dziękuję duszom, które są na samym początku mojej listy – Żonie i Dzieciom. Mam ten ogromny zaszczyt i radość dzielić z nimi życie niezależnie od wszystkiego. To nie jest szczęście w rozumieniu przypadkowości losu, tylko szczęście w rozumieniu konsekwencji podejmowanych działań, zależności i wpływu ogromnej masy czynników, trzepotu skrzydeł motyla w Opolu, przelotnej rozmowy z D, spotkania z kulturą i filozofią wschodu, rozmów z Bogiem, działań podjętych i zaniechanych. 

Wyborów. 

Tak będzie EVER, niezależnie od nikogo i niczego, nawet po śmierci kogokolwiek z nas. Prób ingerencji i prób zmian mojego życia była niezliczona ilość i będą pojawiać się ciągle.

Wreszcie też dziękuję sobie za to, że mogę tego wszystkiego doświadczać, mogę to ponownie wypowiedzieć, tym razem w takiej formie, publicznie, mimo obawy przed odbiorem tej treści albo nawet PONAD TE OBAWY. I na koniec TOP listy niechaj podziękowanie moje wpłynie do Ciebie Boże. Taka jest moja wola i intencja! Taki jest też dzisiejszy dzień.

Kończąc ten tydzień pomyśl proszę o sobie. Podziękuj SOBIE i wyraź wdzięczność. Może nie być to łatwe, ale warto spróbować. Może właśnie dziś jest ku temu dobra okazja?  Bliscy czekają, zobacz co się wydarzy. Okazje generuje się samodzielnie, a nie czeka nie wiadomo na co, bo można nie zdążyć. 

Ja natomiast znikam na dłuższy czas, zgodnie z zapowiedzią. Ta forma komunikacji jest ważna, jednak wymaga zawieszenia. Cenię możliwość tworzenia pętli zwrotnej w życiu czyli rozmowy, wymiany myśli i doświadczeń, przede wszystkim w formacie one-to-one. Facebook tego nie zapewni. Dziś komentarzy nie wyłączam.

Życzę Ci wszystkiego dobrego, wysyłam moją mettę i pozdrawiam takim gestem 🙏

ps. Gest 🙏 nie ma konotacji religijnych. Jest wyrazem szacunku i podziękowania dla rozmówcy/odbiorcy.


Tak było na facebooku w tych dniach i jest we mnie od długiego czasu. Czy dalej znajdziesz to na fejsie? Nie wiem. Jest tu. Na fejsie nie przeczytasz, że w 4-tym dniu na kolację wigilijną wprosił się niezapowiedziany i nieoczekiwany gość, który pomieszał plany sobotnie mojej rodzinie. Mnie położył do łóżka i zabrał trochę sił. Cóż, były plany i zostały zmienione. Ten gość zaglądał do nas w styczniu i w okolicach marca. To COVID -19.

Na fejsie nie przeczytasz wielu informacji. To co tam jest, jest bo chcę, aby tam było. Poznanie drugiego człowieka wymaga wielu zabiegów, godzin rozmów, a i tak większość z nas kryje się gdzieś głęboko w sobie. Nasze serca okrywa ogromna i twarda i wielowarstwowa skorupa. Ja odkryłem cząstkę swojej wrażliwości, nazywanej Wdzięcznością. Ta i pozostałe są w ciągłym procesie, poddawane wielu różnym próbom. Nad moją skorupą pracuję regularnie dzień za dniem, godzina za godziną, minuta za minutą. Chwila za chwilą…

Pozdrawiam

Marek,

Bielsko-Biała 24 grudnia 2022