AI

Gdy zacząłem zgłębiać tematykę sztucznej inteligencji, internet zaczął zasypywać mnie różnorakimi filmami, artykułami na jej temat. I nie ma w tym nic dziwnego. Algorytmy wbudowane w wyszukiwarkę, w sociale, serwisy filmowe są wręcz genialne. Ich celem jest taka manipulacja treścią, aby zatrzymać twoją uwagę jak najdłużej. A co najbardziej przykuwa naszą uwagę? Oczywiście sensacja, strach, nowość, nieznane. To wtedy pojawia się TEN dreszczyk emocji. Na naszych oczach pojawia się coś, co może być przełomem nie tylko technologicznym. I jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, dalsza historia tego czegoś to już bajka, której scenariusza nie znamy.

Jest sporo obaw u wielu z nas, co będzie dalej, jak wykorzystamy sztuczną inteligencję. Oprócz obaw jest też nadzieja i ciekawość. Będą pojawiać się również nadużycia, fejkowe informacje, kłamliwe treści… oraz strach.

Zadałem maszynie kilka pytań, o medytację, wiarę i takie tam, temu podobne sprawy. Pytania w moim stylu. Jedną z pierwszych, zauważalnych spraw była to, że ona odpowiada. On/Ona, maszyna. To bolesne odkrycie poniekąd, bo wielu ludzi nie odpowiada na zadane pytanie w ogóle. Udają, że ich nie ma, że temat ich nie dotyczy, przyjmują pytania inaczej niż one same w sobie wybrzmiewają, nadają im emocjonalne zabarwienia.  Dowodem niech będą odpowiedzi, albo ich skromna, może tak to lepiej ująć, ilość, choćby pod moimi pytaniami.

Aby być na bieżąco z tematyką AI wykupiłem płatny dostęp do najnowszej wersji Chata GPT4. Przeczytałem odpowiedzi, wdałem się w dyskusję, jeśli tak to można ująć. Poprosiłem (maszynę…) o wygenerowanie kilku zdjęć, wg określonego klucza. 

Słowem kluczowym w powyższym akapicie jest  określenie “poprosiłem”...

Poprosiłem i podziękowałem. Wtedy też uświadomiłem sobie (tu kolejne słowo klucz), że rozmawiam z programem naprawdę wysokich lotów. Mechanizmem, który do złudzenia przypomina, albo symuluje, zachowania ludzkie. Chat GPT jest tak skonstruowany, że pisząc do maszyny używasz zwykłych, ludzkich poleceń, słów. To nie jest język maszynowy, zerojedynkowy, język procedur, język programowania. Maszyna odpowiada na zadane pytania mniej lub bardziej trafnie. Jednak format komunikacji to nic innego, jak zwykła rozmowa na chat-cie, na messengerze czy whatsapp-ie. Jak tak dłużej sobie popiszesz, to złudzenie rozmowy z kimś mądrym, elokwentnym, jest przeogromne. I tu właściwie wyłania się największe zagrożenie. Bo jeżeli uświadomisz sobie, że to maszyna, a nie zwykły człowiek to super. Jednak wiele młodzieży, wiele dzieci zatraci się w tym. Zatracą się również dorośli bo poziom uważności i świadomości jest bardzo zróżnicowany.

Wokół AI narosło już sporo legend. Filmy i powieści Sci Fi już nas do niej nastroiły. Wygenerowały, zgodnie z oczekiwaniami ich twórców taką, a nie inną postawę. Wszystko co nowe, a w szczególności o tak potężnej sile i mało przewidywalnej, pociąga nas albo przeraża. Internetowe freaky korzystają na tym, widzą w tym zjawisku możliwość zarobkowania, wybicia się, zrealizowania jakiegoś celu. Uczniowie widzą możliwość napisania eseju, ułatwienia sobie życia. Firmy zastanawiają się nad tym, jak mogą zarobić, ograniczyć koszty. Sytuacja wymyka się spod kontrol. Okazuje się, że świat nie nadąża z regulacjami w tej dziedzinie. Albo nie chce nadążyć. 

Widzisz, w tej całej atmosferze i szumie informacyjnym, ty kiedyś staniesz, prędzej czy później, staniesz z maszyną twarzą w “twarz”. Będziesz musiał rozpoznać i oddzielić  to co istotne od szumu informacyjnego. W tym mój drogi nie pomoże ci opowieść sci fi, opinia moja czy kogokolwiek innego, ale twoja ŚWIADOMOŚĆ. Kierując się swoim kręgosłupem moralnym, poddasz sytuację pod rozwagę i zdecydujesz się na takie, a nie inne wykorzystanie AI. Nóż w rękach kucharza czy artysty może czynić piękne rzeczy, które uszczęśliwią wielu, Jednak w rękach osoby z zaburzeniami jest niebezpieczny, a szkody przez tę osobę wyrządzone mogą być nieodwracalne.  To nie nuż będzie winowajcą tylko osoba, któ®a go w ręku trzyma. Ty i twoja świadomość mogą wpłynąć na świat.

Chat GPT nie zastąpi rozmowy z żywym człowiekiem. Tak samo jak stukanie na whatsupie tego nie uczyni. Gesty ciała, skinienia głowy, wyraz oczu i twarzy, delikatne i mało zauważalne ruchy rąk, palców, barwa głosu, szybkość i jakość wypowiadanych słów, powiedzą znacznie więcej niż emotki w stylu 🙂😉😁🙏🫣😉🙂🙂😎. Często randomowe i kompletnie nieprzystające do rzeczywistości.  Jaką masz pewność, że “OK 😊” oznacza rzeczywiście, że sprawy mają się dobrze, a nie oznacza, odczep się, daj mi spokój, mam już wszystkiego dość? Jaką masz pewność, że twój rozmówca na komunikatorze, przeznacza tobie uwagę, a nie stuka przelotnie pomiędzy jednym czy drugim działaniem, w przerwie, w toalecie? Albo w ogóle do ciebie nie odpowiada?

Ludzi mają ogromny dar dostosowywania się do różnych sytuacji. Celowo piszę, że to dar, bo gdyby nim nie był, kwestia naszego rozwoju, dostosowywania się do bieżących wyzwań życiowych, byłby ogromnie trudna. Jednak jak każdy dar możemy go wykorzystać w różnych celach. W tym znaczeniu dar wykorzystujemy, aby doskonale się maskować. Aby ukrywać nasze oblicza, emocje, uczucia. A po co ukrywać, maskować? Jednym z wyjaśnień jest np. ochrona siebie przez zranieniem, bólem i strachem. Odwrócenie uwagi od problemów. Nawet rozmawiając face-to-face nie rozgryziemy swego rozmówcy jak będzie miał ukryte intencje. A co dopiero w rozmowie, podczas której się nie widzimy?

Chat GPT, czy generalnie AI, daje mnóstwo opcji. Wśród nich nie znajdziesz współczucia, bezwarunkowego zainteresowania, to maszyna z wbudowanym algorytmem. Taka sama jak internet. To maszyna, która pobiera treść z tego co jest  dostępne w zdigitalizowanej formie. Do tego wszystkiego masz dostęp niezależnie od maszyny. Wystarczy tylko szukać. Ale aby szukać, trzeba się wysilić i wiedzieć, jak szukać. Tak, jak fakt istnienia restauracji nie spowodował, że ludzie przestali gotować, tak i AI nie spowoduje, że przestaną myśleć. Skoro jesteśmy w tej retoryce… mogą i pojawią się demony w stylu przetworzonej żywności, kurczaków nafaszerowanych antybiotykami, fast foodów. Jednak dla równowagi wyłanią się: zdrowa żywność, weganie, wegetarianie, i smakosze kuchni.

Miej zatem oczy szeroko otwarte, nie daj się ponieść wyobrażeniom, strachowi, lękowi, łatwością w dotarciu do szybkiej gratyfikacji. Od ciebie i ode mnie zależy, jakie będą dalsze losy AI.

Jeśli będziesz dawał dwulatkowi w wózku, na uspokojenie, komórkę, z dziwnym filmem, zamiast zająć się nim, nawiązać kontakt, pobawić się, to nie dziw się, że ten dwulatek za 20 lat będzie utożsamiał się z technologią bardziej, niż z tobą. Nie dziw się, że jego przestymulowany umysł, będzie szukał wyzwań w postaci i formie oferowanej przez algorytmy internetowe czy samą AI. To konsekwencje wyborów.

I choćby nie wiem jaką AI wymyślono, jakiego stworzona chata, wracamy do podstaw bycia istotą ludzką. Do uważności, do miłości, empatii, współczucia, Do bycia!  Te wartości były od zawsze i pozostaną na zawsze. Pytanie czy będziemy o nich uczyć się od ludzi, czy od maszyn. Od tych, którzy żyją/żyli takimi przekonaniami, takimi wartościami, czy od bajtów zapisanych w chmurze, na serwerze w bliżej nieokreślonym miejscu. 

Jacy będziemy? Jaki będzie świat? Co zrobimy, aby był lepszy? Czy rozmawiamy ze sobą, czy jesteśmy w relacjach jak zombi. Czy są między nami jakieś relacje? Czy są zdrowe? Co należy zrobić, aby je uzdrowić, jeśli coś im dolega? Co należy zrobić, aby je utrwalać? Aby powstawała przestrzeń na szerzenie dobra. Czy zamiatanie problemu pod dywan, to dobre rozwiązanie? 

Chciałem zostawić cię z tymi pytaniami, abyś sam sobie udzielił na nie odpowiedzi, ale po krótkim zastanowieniu, nie zrobię tego. Zdaję sobie sprawę, że złożoność tematu AI jest ogromna i nie omówię tu wszelkich zagrożeń i benefitów z niej wypływających. Z niej, maszyny. Ale zrobię co mogę i odpowiem na powyższe. Po raz kolejny i kolejny, z cierpliwością i wyrozumiałością zaskakującą mnie samego.

Jacy będziemy? 

Nigdy nie będziesz tego wiedział? Jutro będziesz inny, bo złożoność świata i jego natura wymusza ruch i zmiany. 

Jak będzie świat? 

Piękny - jak zawsze. Będą trudne chwile i łatwiejsze momenty. Sztuką jest stawiane akcentu po właściwej stronie.

Co zrobimy, aby był lepszy? 

Podejdziemy do niego z sympatia i miłością. Z otwartościa i ciekawości, z chęcią przyjmowania krytyki (konstruktywnej) z chęcią współ-jego-tworzenia. 

Czy rozmawiamy ze sobą, czy jesteśmy w relacjach jak zombi.

Bądźmy wrażliwi na innych. Nie przewrażliwieni, ale wrażliwi, otwarci, czujni, współczujący. Otwarci i pomocni. Jeśli nie bezpośrednio, to chociaż przez wysłuchanie. Gdy ktoś się do nas uśmiecha, oddajmy mu uśmiech, gdy ktoś jest miły, bądźmy mili. Nie doszukujmy się drugiego dna.

Czy są między nami jakieś relacje? Czy są zdrowe?

Budujmy te relacje. Zacznijmy od siebie. Gdy ktoś zagada, chce umówić się na przysłowiową kawę, dajmy mu szansę. Jeśli robi to, aby sprzedać nam wszystko gotującą maszynę, to zdecydowanie i uprzejmie odmówmy. Jeśli ma nieczyste intencje ,podszyte zdradą, sexem, lub innymi, nie odpowiadającymi nam wartościami, zapytajmy wprost o co kaman i zdecydowanie odmówmy. Nawet kosztem takiej znajomości. Nie rób nic wbrew sobie i na szkodę innych, wtedy relacje będą zdrowe.

Czy są zdrowe? Co należy zrobić aby je uzdrowić, jeśli coś im dolega? Co należy zrobić aby je utrwalać?

Rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać. W rozmowie wyjaśniać, w wyjaśnieniach nie płynąć na manowce. Być szczerym. Przeprosić jeśli tego wymaga sytuacja, wycofać się, jeśli druga strona da ci jasno do zrozumienia, że tego oczekuje, przytulić, jeśli tego potrzebuje, a w tobie jest na to szczera i czysta chęć, Odmawiać i przyjmować z godnością. Obdarować uwagą.

Czy zamiatanie problemu pod dywan to dobre rozwiązanie? 

Nie, takie zachowanie nie rozwiąże problemu. Sprawy niezałatwione, prędzej czy później, w sposób uświadomiony, bądź podstępem, cię wykończą. Proces uzdrowienia zaczyna się poprzez uznanie problemu, rozwija poprzez jego nienegowanie, przyjęcie, obserwację, a  kończy integracją. odpuszczeniem, wybaczenie, rozwiązaniem. Uwolnieniem.

Jeśli rozpoznajesz w sobie przestrzeń wymagającą naprawy, jeśli nie jesteś w stanie sam sobie pomóc, poproś o tę pomoc. Jestem przekonany, że znajdziesz osoby gotowe taką pomocą cię obdarzyć. Nie da się uleczyć kogoś, kto nie chce się leczyć, na siłę. Więc znajdź w sobie taką chęć mój drogi czytelniku, droga istoto. 

Tę pomocną dłoń poda ci inna dobra istota. AI może odpowiedzieć na pytanie, poprzez odpowiedź ukierunkować twoje działania, ale nie wyciągnie pomocnej dłoni. Przynajmniej na razie. To tak jak znalezienie w internecie numeru telefonu do organizacji pomocowej nie jest tożsame z zadzwonieniem do niej.

Na sam koniec, zanim zamknę temati  wyślę ci życzenia "Szczęśliwości", dwa zdania na temat korelacji Ai-medytacja. Otóż nie widzę tu żadnej korelacji, ani żadnego zagrożenia innego o tych, które cały czas prześladują ludzkość. Ignorancji. Żadna maszyna, żadna sztuczna inteligencja nic nie poradzi, jeśli nie błyśnie w tobie światło kreacji, nie obudzi się w tobie chęć działania i moc. Możesz czerpać siłę ze wszystkiego co cię otacza i możesz przez wszystko być tłumionym. Medytacja to manifestacja stanu ducha, której AI nigdy mieć nie będzie. Jedna z manifestacji - Ducha , Duszy, Świadomości, Bożej Iskry.

Szczęśliwości.

p.s. Dziś tylko jedno jedyne zdjęcie, przekornie nie wygenerowane przez AI. Nie poddane rzadnej obróbce, nawet nieostre. To krokus, k†óry wybił sie do Światła w pierwszych dniach marca. Czy AI to zauważy? Czy ty patrzysz w stronę  Światła z taką determinacją jak on?

Jeżeli spodobał ci się felieton...

... albo spodobała ci się formuła w jakiej mówię o sprawach ważnych, rozwojowych, duchowych, możesz wesprzeć moje działania. Serwis buycoffe.to umożliwia donację, darowiznę na rzecz twórcy kontentu internetowego. Wystarczy kliknąć poniższe zdjęcie/logo. To również doskonała okazja do materialnego wsparcia, wyrażenia wdzięczności, podziękowania. Oczywiście nie czuj presji tylko swobodę i możliwość działania. Powodzenia

p.s. AI nie wypije z tobą albo w twojej intencji kawki😉

Chcesz wiedzieć więcej?

Książka "Kontemplacja Wilka", której jestem autorem przedstawi ci świat widziany moimi oczyma. Moją duszą. Przedstawi ci może inną a może twoją retorykę. Zobrazowana licznymi przykładami z mojego życia mówi o tym co najważniejsze. Zapraszam i pozdrawiam. Dostępna tylko u mnie.